poniedziałek, 2 maja 2011

Zmiany ale czy na lepsze.?

Nie pisałam tutaj dobre 2 miesiące sama nawet nie wiem czemu. Może dlatego,że w moim życiu wszytsko się pomieszało a potem naprawiło i znowu pomieszało. Ale teraz wracam z wielkimi zmianami w swoim życiu wkraczam w nowy rozdział czy dobry to się okaże mam nadzieję,że tak ;).
W piątek byłam na urodzinach przyjaciółki skończyła 17 lat to trzeba było opić ;D. Nie licząc tego,że poznałam świetnych ludzi i wgl impreza była cudowna to wypiłam naprawdę dużo i jedynie co mi po tym było to to,ze brzuch mnie bolał cały następny dzien ;D. Wczoraj poszłam się wieczorem przejść z D. i kurcze wiedziałam,że coś zrobimy i co miałam rację. Poszliśmy do parku a tak w boczną uliczkę i nagle odpłynęłam bo jego usta dotykały moich. Uwielbiam się do niego przytulać a tym bardziej całować. Chciała bym,żeby coś z tego było ale wkońcu to tylko przyjaźń dziwna,ale przyjaźń ;). Potem jak mnie odprowadził to poszedł na plac zabaw nie wiem znowu czemu ale po głowie chodziły mi same złe myśli:
że to był zakład z kumplem
że poszedł się pochwalić
że poszedł mnie wyśmiać
ale wrócił do domu i napisał do mnie a popytałam znajomych,kórzy codziennie siedzą na tym placu to mówili że ich nie było sam D. też powiedział,że nikogo nie było więc przestałam już sobie wymyślać.
Umówiłam się z nim w tym tygodniu jeszcze nie wiem dokładnie kiedy bo on pracuje na piwo. Jak pisąłam wyżej mam mocną głowę ale i tak będę uważać ile z nim pije bo nie mam zamiaru,żeby doszło do czegoś konkretnego. Przytulanie i całowanie Ok ale jak coś wiecej to Nara ;D




"Flirtujesz ze mną. Mówisz mi wszystkie Twoje sekrety. Jestem jedyną, do której biegniesz, ale dla Ciebie jestem tylko przyjaciółką."



wtorek, 1 marca 2011

Doszłam do wniosku,że nie mam przyjaciół naprawdę. Mam sporo znajomych ale,żeby przyjacioł. ? No może jest jedna osoba z która trzymam się bardzo blisko i planujemy wspole wakacje ale nic wiecej.  W klasie niby trzymam z takimi 2 ale one sie przyjaznia i mieszkaja w jednej wiosce wiec czasami czuje sie wykluczona z ich rozmowy itp. A ini.? gadam z nimi,bo gadam ale nie mam kogos bliskiego;(. No cóz wiedzę,ze przez nastepne 2 lata w tej klasie bede sama no niestety takie zycie.
Wgl ostatnio a dokładnie po tym jak mój kolega przeniósł sie do innej szkoły do swoich przyjacioł nawet mi głupiego czesc nie powie, ja sie nie bede o to prosci NIE TO NIE. Ale za to jego 2 kumpli tak strasznie mnie nie lubi, za to,że jestem jaka jestem i nie wiem za co jeszcze,że robia wszytsko zemy mnie wkurzyc. Obrabiaja dupe,przywala mi z bara itp, najgorsze jest to ze mieszkamy bardzo blisko siebie a ich wszyscy u nas na osiedlu znaja uwielbiaj. A ja staram sie dogadywac z innnimi ale przez nich mi to nie wychodzi. Chcialam zyc z nimi w z godzie ale tak sie nie da.

Już naprawde nie wiem co robic, jestem sama i jeszcze mnie nie lubia. No poprostu mam w czym wybierac. ;/. Chce juz skonczyc ta szkole i wyprowadzic sie z tego miasta. Chce mieszkac w KRk i tam studiowac na Uj ale wszyscy mówia,ze ja to sie nie dostane,ze głupia jestem jak na UJ itp. Nawet nie wiecie jak przykre i bolesne sa te słowa. Próbuje sie uczyc ale wychodzi mi to jak wychodzi. Okropne jest nie miec kogos kto cie pocieszy,wesprze itp.

piątek, 25 lutego 2011

Codziennie to samo

Kolejny stracony dzień. jak sobie pomyślę,że za 2 dni mam wrócić do szkoły to mam zamiar uciec z mojego miasta i wrócić dopiero na wakacje;). Przez ferie miałam przeczytać "Potop" i przepisac zeszyt z biologi i co z tego wyszło.? Nawet nie zaczełam tego co sobie zaplanowałam. Każdy mój dzien wyglądał podobnie wstaje koło 12,jem śniadanie, komputer albo telewizor i tak cały dzień. Czasem zdarzyło się,że pójde do Mc donalda z kolezankami czy coś. Ale wiem jedno! Obiecuję sobie i wam,że od poniedziałku ostro biorę się za siebie i za naukę ;D.
A co dzisiaj.? Zacznę przepisywać ten zeszyt i przeczytam chociaz trochę tego Potopu i znając mnie oglądnę sobie jakieś filmiki na YT z motocrossu ;D


Inspiracje modowe ;D












Kate

czwartek, 24 lutego 2011

First

Pierwszy wpis zawsze jest najgorszy. I co tu napisać.? Większość napisałam w O mnie,ale powiem wam,że na tym blogu chciała bym pisac o swojej codzienności. Mam bloga na pingerze,ale zna go już za dużo osób,kótrym zbytnio nie ufam więc tak naprawdę piszę pod nich. A tu? Tu mogę pisac dla siebie i dla was. Nawet jak nikt nie będzie tego czytać ;).
Będę też zamieszczać tutaj różne inspiracje modowe, poprostu wszytsko.

A tak na początek zdjęcia mojego oczka w głowie, mojego dziecka. Przedstawiam wam Maję-Golden Retriver.






Kate